I z upodobaniem zaczął opowiadać
W naszej szkole nic się nie dzieje. Tylko wzzyscy na nas krzyczą, bo to najprawdziwsza prawda oparta na faktach autentycznych, że to właśnie szóste klasy wszystko rozwalają. To nic, że na prawie kżdym apelu (no dobra, dopiero na jednym) Szanowna-Pani-Dyrektor wyciągnęła na środek samych PIĄTOKLASISTÓW, bo rozrabiają, że skrucha i się nie pwowtórzy. No to jak się już wyżyła na 5 klasie, to czas na 6. I tak, nie ma dyskotek (chociaż to akurat nie z winy szkoły, przecież jest WP, czyli Wielki Post, a taki jeden chłopczyna ciągle się mnie pyta, kiedy dyskoteka i kiedy dyskoteka i kiedy dyskoteka, a ja mu, że po Poście, że po Poście, że po Poście, a on ostatnio podchodzi do mnie, mówię "po Poście", a on na to, że czy będzie można przynieśc piosenki z przeklenstwami, ja na to, że przynieść można, on na to, ze fajnie, ja na to, ze fajnie, ale nie puszcze, bo to brzydko. To zadziwiające, jak takie chłopaczki lubią sobie pokląć. Nawet raz słyszałem, jak szła sobie taka parka, chłopczyk i dziewczynka, i po prostu aż emanują tymi wulgaryzmami. Co to się dzieje?) i szósta klasa to po prostu koszmar dla P.D (jak Pani Dyrektor). Aż szkoła mówi "zróbmy dzień sportu". LITOŚCI! Dzień sportu. Na hali. Nie na dworze, w maju. Nie, zrobmy dzien sportu tu, na hali. Uduśmy się. Juhu. No więc wziąłem sobie książke, którą miałem zamiar poczytać. Udało mi sięprzeczytać tam tylko kilka esemesów od Anki, która siedziała osiem osób ode mnie i napisy typu "kocham Anię" "Radek to h...", chociaż powinno być "Radek to ch....", znam się trochę na ortografii, chociaż nie używam tego słowa na ch... które wiem, że się tak pisze, chociaż go nie używam. No ale nasza klasa zdobyła 1 miejsce w ręcznej. Pewnie gdybym ja grał, tobyśmy mieli 8888888, ale nie gralem, wiec mamy 1. No, gram dobrze, ale byłem nie-w-formie. No a dzis zaraz teraz przyjdzie Ola. Kolejny fantastyczny wymysł: model bieżni i skoku w dal. Tatuś mój kochany kupił mi właśnie styropian. Będziemy wykrawać i malować. Muszę sobie do wykrawania włożyć watę w uszy, choć to nie działa. Próbowałem kiedyś, jak Gutek wariował, włożyć sobie w uszy watki, ale nie działa, poduszka (tak jak na filmach, że zakładają na głowę) też nie działa. Działa tylko wyciszenie. Głęboki oddech. Mało kiedyś tak nie zemdlałem, bo sobie wszystko przwietrzyłem. Pa.
Little Prince
Oni
Kubuś
Sfrustrowany
Inne
Haiku <3
Fotofotografie
Pan Gil Zaprasza
♥ Mandy ♥
Moj Friendtest
♥ orsinal ♥
Norah Jones
Sportsmen
Origami modulowe
One
Tylko Onaaaaaaaa
Kiss Her xP
Uśmiech Losu
Sama-Się-Tak-Nazwała
Pani Labiryntowa
Sigma I Jej Kot
Kobieta-Kot?
Blądi
Wańka
Olgitka
Skarmelizowany cukier
Jej-Małe-Sekrety
Agaciczek
Karaboska!
Ola
sunrise-sunset
Niegrzeczna
Magdusia
Tańcząco Śpiewająca Josephine Baker
Ola
W szczebrzeszynie
Ana Banana
Hania
Natala
Some Lady
Basia - truee
Zuzia
Miaka-chan
Alyana
Moniii
Ineczka
Zula-S
Puccia
SuperAnia
Mój:



2005
listopad
sierpień
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
Pomysł: Ja
Wykonanie: Ja
Obrazek:folio
Czas pracy: 2 dni
Ilość nerwów: zadziwiająco niska